MARZEC 2024 3(136)

W numerze:

  • Wydarzenia parafialne
  • Słowo księdza proboszcza.. Szykując się na potencjalne zmiany – spotkanie Parafialnej Rady Duszpasterskiej
  • Prawdy katechizmowe. Zazdrość
  • Maryja w oczekiwaniu na Zmartwychwstałego
  • Jezus się spóźnia…, a może próbuje umocnić naszą wiarę?
  • Pusty Grób
  • Uczyć się wdzięczności w codzienności…
  • Victimae paschali laudes – słowo o sekwencji
  • Młodzi młodym. Czym jest wiara?
  • Spacerem po centrum największego miasta Ekwadoru
  • Kalendarz wydarzeń parafialnych
    • Czy Aniołowie nam pomagają – trzeźwe spojrzenie na wiarę
    • Dzień Chorego 
    • Warsztaty Walentynkowe
    • Akademia Biblijna. Cz. 6
    • Rekolekcje ewangelizacyjne „Powstań z martwych”
    • Statystyka
  • Z historii architektury na Śląsku. O śląskim „Drapaczu Chmur” . Cz. III
  • Trochę historii. Krzyża Znak naszą chlubą – fragmenty albumu parafialnego. Kapłani związani z parafią
  • Kiedy zdejmowano krzyże
  • Wiadomości szkolnej społeczności. Ciekawy luty
  • Opowiadanie dla dzieci. Wielkanoc
  • Wierzyć z dziećmi. Bliżej Pana Jezusa
  • Fotokronika parafialna
  • Ostatnia strona – parafialne rekolekcje wielkopostne
Szykując się na zmiany – spotkanie Parafialnej Rady Duszpasterskiej

Pod koniec lutego odbyło się kolejne spotkanie Rady Parafialnej, czyli Duszpasterskiej. Dla jasności, z działań Rady wyłączone są sprawy finansowe, materialne, gospodarcze, które należą do kompetencji Rady Ekonomicznej. Podczas spotkań Rady Parafialnej omawiamy, zastanawiamy się nad kwestiami związanymi z duszpasterstwem, prowadzeniem parafii, kreowaniem nowych działań. Nie inaczej było i tym razem. Zaczęliśmy od spraw formalnych: z członkostwa w Radzie zrezygnowała Katarzyna Borys, która bardzo zaangażowała się w Duszpasterstwo Akademickie w Katowicach. W jej miejsce do Rady powołana została Weronika Jarczyk, która jest bardzo mocno zaangażowana w duszpasterstwo dzieci i młodzieży w naszej parafii. 

Dużą część spotkania zajęły kolejne czekające nas wydarzenia, między innymi: rekolekcje dla szkół i parafialne (kiedy czytacie tę gazetkę, rekolekcje już są za nami), festyn parafialny i jubileusz 75-lecia poświęcenia naszego kościoła, który będziemy obchodzić w grudniu bieżącego roku. I tu prośba do wszystkich parafian: zbieramy pomysły, jak uczcić tę rocznicę. Może jakieś wydarzenie, może jakieś pamiątki. Wszystkich zapraszam do współpracy.

Kolejny niezwykle ważny temat to kwestia katechezy w szkole. Nie wiemy, czy zapowiedziana przez rząd redukcja do jednej godziny rzeczywiście nastąpi od najbliższego września. W każdym razie musimy przygotowywać się na różny rozwój wypadków. Chodzi i o pracę dla naszych pań katechetek, ale i o katechizację naszych dzieci. Przy ewentualnej redukcji do jednej godziny zastanawiamy się, czy jest możliwość jakiejś dodatkowej formy przy parafii. Wielu z nas pamięta katechezę w salkach, ale dziś życie dzieci i młodzieży jest inne. Większość z nich w każde popołudnie i wieczór ma mnóstwo zajęć dodatkowych. Rozwój sytuacji w taką stronę byłby dla nas nie lada wyzwaniem.

Takim wyzwaniem jest dla nas w ogóle przyszłość naszej parafii. Z pewnością każdy wie, że sytuacja personalna duchowieństwa, liczba księży radykalnie spada. W wielu parafiach czekają nas redukcje liczby wikarych. W tym roku – jak Bóg da – będzie wyświęconych tylko trzech nowych kapłanów, w przyszłym roku podobnie. Nie wiemy, jak w obrębie diecezji poradzimy sobie ze spadkiem liczby księży. Czy czeka nas łączenie parafii? Czy niektóre parafie staną się tylko „dojazdówkami”, w których przyjeżdżający księża będą sprawować sakramenty i wyjeżdżać? A jeśli tak, to w jakim wymiarze? Tego wszystkiego nie wiemy. Ale z pewnością musimy zacząć przygotowywać się do takiej sytuacji, bo takie przygotowania mogą zabrać wiele czasu. To kolejny duży temat Rady Parafialnej. Trzeba przygotować świeckich liderów, katechistów, którzy podejmą funkcję prowadzenia grup, kształcenia dzieci itp. Być może powinniśmy w naszej parafii szukać kandydata na diakona? A jeśli tak, to w jaki sposób takie osoby znaleźć? Duży temat, który z pewnością nie skończy się nawet na kilku następnych spotkaniach Rady Parafialnej.

ks. proboszcz Leszek Makówka

Pusty grób

Po okrutnych torturach, upodleniu i ukrzyżowaniu złożono martwe ciało Pana Jezusa w grobie. U grobu postawiono straże, a wejście przyblokowano ciężkim kamieniem, aby nikt nie mógł wejść do jego wnętrza. Jakież zdziwienie przeżyła Maria Magdalena i inne niewiasty przybyłe do grobu w niedzielny poranek, gdy zastały pusty grób.

Zagubione i przestraszone zauważają dwóch aniołów w lśniących szatach i nieśmiało pochylają głowy ku ziemi w geście uniżenia. Nic jeszcze nie rozumieją, dopiero kiedy niebiańscy posłańcy oznajmiają: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie” /Łk 24, 5-7/.

Ucieszone dobrą nowiną o zmartwychwstaniu Pana pośpiesznie udają się do apostołów, aby podzielić się niebywałą radością. Oni jednak, przybici wydarzeniami ostatnich dni, zniechęceni, a może nawet zawiedzeni, nie dają wiary kobietom, nazywając przyniesione wieści czczą gadaniną. Piotr z Janem udają się jednak na miejsce pochówku Pana, ale w rzeczywistości dopiero kiedy Pan Jezus zmartwychwstały staje między nimi, ukazując ślady swej męki, wierzą. Święty Tomasz uwierzy dopiero, kiedy na własne oczy ujrzy Pana i będzie miał możliwość dotknięcia Jego świętych ran. Najszybciej, spośród wszystkich uczniów, uwierzył Jan. A Piotr?

Misja głoszenia prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa jest zwykle trudna, nawet po upływie 2000 lat. Często natrafia na brak gotowości do jej przyjęcia. Czasami jest lekceważona, a nawet odrzucana z wrogością. Apostołowie, którzy słuchali Jezusa przez 3 lata, widzieli cuda, uzdrowienia, nie uwierzyli natychmiast, ale jednak to oni dali początek wiary w zmartwychwstanie naszego Pana. 

Jezus wyszedł z rzeczywistości człowieka martwego w rzeczywistość człowieka dotkniętego i przenikniętego swoim Bóstwem, Jezus wyszedł stąd uwolniony. Wszedł w zupełnie inny wymiar – wymiar dostępny tylko tym, którzy wstaną z grobu, z martwych, tak jak On, On jest pierwszym, który zwycięża śmierć /o. Wiesław Dawidowski/.

Zmartwychwstanie jest kulminacyjną prawdą naszej wiary. Pusty grób dla człowieka pozbawionego wiary jest pustym znakiem, ale dla człowieka wierzącego pusty grób Chrystusa to znak nadziei, zwycięstwa nad śmiercią, prawdą oczywistą, życiem wiecznym, a nade wszystko to objawienie miłości Stwórcy do swojego stworzenia. 

Śmierć, Golgota nie jest ostatnim słowem Boga. Ostatnim Jego słowem jest życie, do którego nas powołał. Po zmartwychwstaniu nic już nie jest takie, jak wcześniej w dziejach ludzkości. Jezus nie pozostał martwy, zmartwychwstał. Żyje! Nie powrócił do życia, ale jest życiem, bo jest Synem Bożym. Nie należy do przeszłości, ale żyje teraz i na zawsze. Jest zwycięstwem nad grzechem, złem, śmiercią, nad tym wszystkim, co gnębi życie i czyni je mniej ludzkim. Orędzie to skierowane jest do nas, potrzebujących miłości, którą jest sam Bóg. To miłość Boga przemawia przez anioła: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych…

Problemy, troski sprawiają, że zamykamy się w smutku, zgorzknieniu…, a tam jest śmierć. Nie szukajmy tam Tego, który żyje /papież Franciszek/.

Pusty grób Jezusa to początek nowego życia; na gruzach powstaje coś nowego. Nasze grzechy są grobem, z którego powstaniemy, wyznając swoją nędzę. Dopiero wtedy jest możliwa budowa świątyni naszego serca. Ciemność to rzeczywistość lęku, grzechu i śmierci. Chrystus Pan przeprowadza ją do światła, a światło jest symbolem życia.

Pusty grób, leżące w nim płótna są dowodem zmartwychwstania Jezusa, a zatem fundamentem i istotą wiary chrześcijańskiej. 

Danuta Dominik

17.02.2024 Dzień Chorego 

W sobotę 17 lutego w oktawie święta Matki Bożej z Lourdes w naszym parafialnym kościele o godz. 9.00 została odprawiona Msza Święta w intencji chorych i starszych parafian. W czasie Eucharystii chętni mogli przyjąć sakrament chorych, a chcieli i przyjęli wszyscy obecni. Zmieniło się nasze nastawienie wobec faktu przyjmowania tego sakramentu. Nie jest to już ostatnie namaszczenie przeznaczone dla tych, którzy przeżywają ostatnie chwile życia i są faktycznie w stanie agonii, ale sakrament umocnienia, błogosławieństwa i przyjęcia woli Bożej w trudach choroby czy starości. Sakrament ten można przyjmować wielokrotnie. Pan Jezus umacnia nas w nim i udziela przyjmującemu łaski Ducha Świętego, napełnia go Bożą ufnością, udziela siły przeciwko pokusom złego ducha i pozwala przezwyciężyć lęk przed śmiercią. Przynosi ulgę w cierpieniach ciała, a czasem przywraca jego zdrowie.

W czasie kazania proboszcz wspomniał o grupie wsparcia dla osób chorujących na raka i inne ciężkie choroby oraz ich rodzin i przyjaciół. Dołączyć do niej można za pomocą grupy na Facebooku i spotkań indywidualnych. Wszelkie informacje dla zainteresowanych znajdują się na profilu facebookowym parafii.

Po zakończeniu Mszy Świętej dzieci z ZS-P nr 2 obdarowywały każdego wychodzącego cukierkiem, do którego przyczepiony był mały liścik z zapewnieniem o modlitewnym wsparciu. Następnie chętni, a było ich wielu, udali się na dalsze świętowanie do salki, gdzie czekała kawa, herbata i pyszny kołocz. Można się było spotkać z parafianami, z którymi nie widzimy się na co dzień, trochę poplotkować, usłyszeć nowinki i ciekawostki. W tak miłej atmosferze czas szybko zleciał i oby do zobaczenia za rok. Wszystkie słodkości w tym dniu, jak zapewniał ksiądz proboszcz, były bez cukru, a proboszczowi trzeba wierzyć.

 S.C.