Na ostatniej Akademii Biblijnej poruszono bardzo ciekawy temat dotyczący wina i wszystkiego, co się z nim wiązało w czasach Jezusa. Wino w Ewangelii jest potężnym symbolem przemiany, zbawienia i radości – przenika całą misję Jezusa, od początku Jego publicznej działalności w Kanie Galilejskiej aż po ustanowienie Eucharystii. Spróbuję to przedstawić i streścić, bo temat jest naprawdę ciekawy.
Wokół tego, co Jezus przemienił w Kanie Galilejskiej, toczy się wiele dyskusji. Wiadomo, że przemienił wodę w wino, a także że wino było spożywane podczas ostatniej wieczerzy.
U św. Jana motyw wina nie jest jednak przypadkowy – prowadzi nas do szukania jego znaczenia w innych miejscach Biblii. Aby dobrze zrozumieć te słowa i znaki, trzeba znać życie codzienne, kulturę, gospodarkę i szeroki kontekst biblijny.
Wino to Boże błogosławieństwo
Dlatego trzeba zacząć od Starego Testamentu, gdzie wino i winorośl są znakiem Bożego błogosławieństwa – obfitości, radości i życia pochodzącego od Boga. Już zwiadowcy wysłani do Kanaanu, aby zobaczyć, jaka jest Ziemia Obiecana, przynoszą ze sobą winne grona. Winnice i wino stają się synonimem Bożego błogosławieństwa, a ich brak – znakiem kary i opuszczenia. Motyw wina ma także znaczenie mesjańskie. W Starym Testamencie pojawia się zapowiedź symbolicznej uczty w Królestwie Bożym – uczty obfitej, radosnej, pełnej wina. Ten motyw powraca podczas męki Jezusa i w czasie ostatniej wieczerzy.
Ciemna strona wina
Jednocześnie Stary Testament pokazuje również ciemną stronę wina – jego nadużywanie
i skutki grzechu. Przykładem jest historia córek Lota, które upiły swojego ojca, aby spłodził
z nimi potomstwo. Innym znanym epizodem jest historia Noego opisana w Księdze Rodzaju (Rdz 9,18–29). Po potopie Noe upił się winem, a jego syn Cham zobaczył nagość ojca. Dwaj pozostali synowie – Sem i Jafet – odwrócili wzrok i zakryli ojca, okazując mu szacunek.
To wydarzenie doprowadziło do przekleństwa Chama i błogosławieństwa jego braci.
Cztery różne terminy
Widzimy więc, że wino w Biblii nie ma jednego znaczenia. Może być znakiem Bożego błogosławieństwa, radości i życia, ale może też stać się narzędziem upadku, gdy człowiek traci umiar. Dlatego św. Jan, opisując znak w Kanie Galilejskiej, zaprasza czytelnika do głębokiej refleksji i odczytywania tego wydarzenia w świetle całej historii zbawienia. W języku starohebrajskim to, co związane z winem i z tym wszystkim, co pochodzi
z winorośli, określane jest czterema różnymi terminami.
Pierwsze słowo to asis – oznacza świeży, niesfermentowany sok z winogron.
Drugie słowo to tirosz – moszcz lub bardzo młode wino. To określenie bardzo często pojawia się w Biblii i zwykle wiąże się z Bożym błogosławieństwem oraz obfitością.
Kolejne słowo to jajin – wino właściwe, zazwyczaj mieszane z wodą, powszechnie znane
i używane na całym Bliskim Wschodzie. Było ono normalnym elementem codziennego życia.
Czwarte słowo, występujące w Starym Testamencie, to sycera. Oznacza ono mocniejszy napój alkoholowy, przygotowywany m.in. z miodu lub soku z granatu. Był to napój
o największej zawartości alkoholu spośród tych, które wymienia Biblia.
Czy Jezus pił wino?
To pytanie pojawia się często, ale odpowiedź nie jest prosta, głównie ze względu na różnice językowe. W języku hebrajskim istnieje kilka określeń związanych z winem, natomiast
w języku greckim używa się zasadniczo jednego słowa. Wszystkie problemy interpretacyjne związane z Kaną Galilejską i z tym, co było spożywane podczas ostatniej wieczerzy, skupiają się wokół greckiego słowa oinos. To jedno słowo obejmuje bardzo szerokie znaczenie: może oznaczać sok z winogron, moszcz, lekko sfermentowane wino, a także wino właściwe. W grece wszystkie te rzeczy mieszczą się w jednym terminie.
Dlatego, trzymając się samego tłumaczenia, nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, czy
w danym fragmencie chodzi o moszcz, czy o wino o większej zawartości alkoholu. Słowo oinos występuje wszędzie i zawsze oznacza „wino” w bardzo szerokim sensie.
Właśnie dlatego, interpretując scenę Kany Galilejskiej czy ostatniej wieczerzy, nie możemy opierać się wyłącznie na jednym słowie. Trzeba szukać światła w innych fragmentach Biblii, w kontekście kulturowym, religijnym i teologicznym, aby zrozumieć, jakie znaczenie ma to wino w danym miejscu i jaką rolę pełni w całej historii zbawienia.
Kana Galilejska
Historia cudu w Kanie Galilejskiej nie jest skomplikowana, jeśli uwzględnimy realia wesel
w I wieku w Izraelu. Wesela trwały kilka dni, a wino było stałym i oczywistym elementem uczty. Spożywano wino rozcieńczone wodą w określonych proporcjach, co było wówczas najpopularniejszą praktyką. Nadal jednak było to wino sfermentowane, a nie sok.
Byłoby czymś dziwnym, gdyby na weselu w Kanie, gdzie Jezus był jedynie gościem, nie podano wina. Jezus nie był organizatorem uczty ani nie kupował wina. Gdy w drugiej części wesela wina zabrakło, przemienił wodę w wino.
W całym fragmencie Ewangelii Jana (J 2) greckie słowo tłumaczone jako „wino” to οἶνος (oinos). Jest to powszechne greckie określenie na zwykłe wino, wino sfermentowane, alkoholowe. Co istotne: to samo słowo oinos opisuje wino, którego zabrakło, oraz wino stworzone przez Jezusa. Nie ma żadnego językowego rozróżnienia sugerującego, że Jezus stworzył „inny rodzaj” napoju. Pojawia się pytanie, czy Jezus sam spożywał wino. Niektóre grupy (np. adwentyści i radykalne nurty protestanckie) twierdzą, że nie.
Jednak Ewangelie świadczą inaczej: Jezus chodził na uczty, jadł i pił, u wszystkich synoptyków (czyli u trzech ewangelistów: Marka, Mateusza i Łukasza) był oskarżany o to, że jest „pijakiem” – co nie miałoby sensu, gdyby wina nie spożywał.
Ostatnia wieczerza
Kiedy mówimy o ostatniej wieczerzy, musimy wpierw zrozumieć fenomen wina w tradycji żydowskiej. Wina odgrywały kluczową rolę w religijnych obrzędach i codziennym życiu. Radykalni protestanci twierdzą, że Jezus pił moszcz a nie wino.
ostatnia wieczerza była Paschą żydowską, której przebieg był dokładnie określony przez Talmud. Czym jest Talmud? To żydowski komentarz i interpretacja Tory, czyli Prawa Mojżeszowego. Można powiedzieć, że w świecie katolickim pełni on rolę podobną do katechizmu, wyjaśniając, jak rozumieć i praktykować Prawo zawarte w pierwszych pięciu księgach Starego Testamentu.
Talmud precyzyjnie określał elementy Paschy: musiała być krew baranka oraz wino fermentowane, zmieszane z wodą. Nie był to przypadek. Pascha była bowiem pamiątką wyjścia Izraelitów z Egiptu. Krwią baranka oznaczano w Egipcie odrzwia domów, aby Bóg nie dotknął śmiercią pierworodnych.
Wznoszone podczas Paschy kielichy wina nawiązywały do wydarzeń poprzedzających wyjście z niewoli egipskiej i do obietnicy drogi ku Ziemi Obiecanej.
Jezus, który spożył Paschę jako pobożny Żyd, wraz z dwunastoma apostołami, mógł użyć tylko wina, bo tak nakazywało prawo żydowskie. Pascha przypada w okolicach Wielkanocy, czyli wczesną wiosną. W tym czasie w Izraelu nie mogło być niesfermentowanego soku z winogron. Winogrona zbiera się tam w sierpniu, a w ówczesnych warunkach – bez lodówek
i w panujących tam upałach – sok z winogron musiał bardzo szybko ulec fermentacji. Fizycznie nie było więc możliwości przechowywania niesfermentowanego soku. Oznacza to, że używanym napojem musiało być wino. Jest to odpowiedź dla tych, którzy twierdzą, że Jezus nie pił wina. Dlatego podczas ostatniej wieczerzy nie mogli mieć soku winogronowego, lecz wino.
W dzisiejszych czasach podczas Mszy Świętej widzimy, jak kapłan wlewa kilka kropel wody do wina, przygotowując dary ofiarne. Dziś zwyczaj ten odczytujemy przede wszystkim symbolicznie, widząc w nim zjednoczenie natury boskiej i ludzkiej w osobie Jezusa Chrystusa. Zwyczaj ten wywodzi się jednak z Paschy, podczas której wino było mieszane
z wodą.
Świadectwa życia pierwszego Kościoła
Opisy pierwszych Eucharystii z I wieku oraz z połowy II wieku jasno wskazują, że używano prawdziwego wina. Jest to wyraźnie zapisane w najstarszych świadectwach Kościoła. Skoro pierwszy Kościół tak to rozumiał, to właśnie w ten sposób widzieli to również pierwsi chrześcijanie. Podczas Paschy, sprawowanej na cześć Baranka, wino miało swoje konkretne i symboliczne znaczenie. Baranek jest znakiem Jezusa, który rzeczywiście umiera na krzyżu, podobnie jak baranki zabijane podczas Paschy. Natomiast Msza Święta, czyli Eucharystia, jest ofiarą bezkrwawą. Wchodzimy w tę samą ofiarę, w której Jezus składa samego siebie na krzyżu, jednak bez ponownego przelania Jego krwi. Ofiara ta jest uobecniana w sposób sakramentalny i symboliczny pod postaciami chleba i wina.
Do Mszy Świętej musi być używane wino mszalne – zazwyczaj czyste wino gronowe. W Kościele preferowane jest wino białe, posiadające odpowiedni certyfikat, co jest potwierdzone oznaczeniami na butelkach.
Taką ciekawostkę dodam, że współczesną Paschę – według tradycji mojżeszowej – można dziś zobaczyć w trzech tradycjach religijnych. W Katowicach, w jednym z domów kultury, organizowane są wydarzenia, podczas których można ją poznać i zobaczyć.
Pamiętajmy, że Pismo Święte, zwłaszcza Nowy Testament, wyraźnie ostrzega przed upijaniem się, podkreślając, że wino ma być używane z rozwagą – zarówno w codziennym życiu, jak i podczas celebracji Eucharystii (Wieczerzy Pańskiej). Świadczą o tym m.in. listy św. Pawła do Koryntian i Efezjan, gdzie autor wzywa do panowania nad sobą, a nie do nadużywania wina (por. Ef 5,18). Picie wina było w tamtych czasach czymś normalnym, jednak chrześcijanie byli wyraźnie pouczani, by zachować umiar i odpowiedzialność.