Historia diecezji katowickiej
Cz. I. Zanim powstała diecezja
W Wigilię Bożego Narodzenia 24 grudnia papież Franciszek uroczyście zainaugurował Rok Święty 2025. Z kolei w Niedzielę Świętej Rodziny 29 grudnia Jubileusz 2025 został otwarty we wszystkich diecezjach na świecie. Wyznaczone zostały kościoły jubileuszowe, w których będzie można uzyskać odpust zupełny. Papież Franciszek podkreślił, że Rok Jubileuszowy jest czasem ożywienia nadziei i zaufania Bogu, który jest jedynym źródłem prawdziwej nadziei i wolności, jest okazją do głębszego zrozumienia i przeżywania wiary, a także do umocnienia więzi z Bogiem i bliźnimi. Dla naszego Kościoła lokalnego jest to czas podwójnego jubileuszu – 28 października 1925 roku, bullą papieża Piusa XI, została ustanowiona diecezja katowicka, tak więc weszliśmy w obchody stulecia jej istnienia. Dzisiejszym tekstem rozpoczynamy cykl artykułów przybliżających jej historię. Powstanie diecezji katowickiej było wynikiem wielu lat starań i działań zarówno ze strony Kościoła, jak i władz świeckich. Nie było ani proste, ani łatwe – lata 1918-1925 naznaczone były skomplikowanym procesem, okupionym ludzkimi dramatami. Po bezwarunkowej kapitulacji Niemiec, 11.11.1918 r., rozpoczęły się prace nad tworzeniem nowych granic między państwami. Polska stała się areną przetargów politycznych konkurujących ze sobą państw zachodnich – doniosłe znaczenie dla tych sporów miał m.in. Śląsk. Do politycznego rozstrzygnięcia miało dojść dopiero po 1922 roku, jednak już wcześniej, zaraz po zakończeniu wojny, podjęto działania, które miały doprowadzić do wyodrębnienia się osobnej, polskiej diecezji, oddzielonej od biskupstwa wrocławskiego. Wraz z projektem przyłączenia Śląska do Polski zwrócono się do bpa wrocławskiego, Bertrama, z prośbą o utworzenie delegatury książęco-biskupiej dla Górnego Śląska. Prośba ta nie była po myśli biskupa, który optował za pozostawieniem Górnego Śląska przy Niemczech, wysuwając wiele argumentów przemawiających za tym stanowiskiem. Odwołanie się do autorytetu Stolicy Apostolskiej, podjęte przez stronę polską, nie przyniosło oczekiwanych efektów poza tym, że zaproponowano nuncjusza apostolskiego Achilesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI, by w charakterze komisarza apostolskiego czuwał nad poprawnym przeprowadzeniem plebiscytu. Współpraca między ks. Rattim a biskupem wrocławskim nie należała do łatwych. Ksiądz Ratii, choć był papieskim delegatem, nie miał uprawnień jurystycznych, nie mógł więc podejmować decyzji koniecznych z punktu widzenia duszpasterstwa terenów plebiscytowych, a biskup wrocławski podejmował zdecydowane działania utrudniające udział księży w pracach plebiscytowych, do których garnęło się wielu kapłanów-Ślązaków będących pod jego jurysdykcją. W październiku 1921 roku Komisja Międzysojusznicza określiła linię graniczną przydzielając Polsce część Górnego Śląska. Rozpoczął się ruch ludnościowy, działacze plebiscytowi i powstańczy, z terenów przyznanych Niemcom, uciekali w bezpieczniejsze regiony. Taka sytuacja dotyczyła też niemieckich księży posługujących w terenach objętych podziałem, pomimo że według ustaleń Komisji wolno było księżom katolickim pozostać na miejscu i bez przeszkód spełniać swoje funkcje. Wzmagała się jednak niechęć dotychczasowych parafian wobec swoich niemieckich proboszczów, jak miało to miejsce w Kochłowicach, które tak wiele zawdzięczały ks. Ludwikowi Tunklowi – po prawie 30 latach posługi w 1922 roku musiał opuścić swoją parafię z powodów politycznych. Pamięć o tym księdzu jest wciąż żywa, pozostawił ślady swojej duszpasterskiej działalności również w naszej parafii. Pisaliśmy o jego dokonaniach w „Znaku Krzyża” z marca 2020, nr 3(96). W momencie ustanowienia linii granicznej bp Bertram powołał do życia Delegaturę Biskupią dla polskiej części Górnego Śląska, mianując swoim delegatem ks. Jana Kapicę, proboszcza parafii św. Marii Magdaleny w Tychach. Zadaniem delegata było zarządzanie nowo utworzoną kościelną jednostką administracyjną oraz koordynowanie działań dusz- pasterskich na tym terenie. Ksiądz Kapica wykazał się ogromnym zaangażowaniem i determinacją w budowaniu struktur kościelnych na Górnym Śląsku. Po wielu staraniach i pokonaniu przeszkód na drodze do utworzenia osobnej, niezależnej od Wrocławia kościelnej jednostki administracyjnej w listopadzie 1922 roku utworzono Administrację Apostolską dla polskiego Górnego Śląska, a jej administratorem zamianowany został ks. August Hlond, którego nominacja zastała w zakładzie salezjańskim w Oświęcimiu. Udali się tam przedstawiciele Komitetu dla przyjęcia Administratora Apostolskiego, by towarzyszyć ks. Hlondowi w podróży do Katowic oraz w uroczystym przyjęciu obowiązków. Na katowickim dworcu oczekiwali nominata przedstawiciele władz wojewódzkich i duchowieństwo z ks. Janem Kapicą na czele. Procesyjnie udali się do kościoła parafialnego NMP, gdzie został odczytany dekret nominacyjny oraz krótki powitalny list pasterski, po czym odprawiono Mszę św. pontyfikalną. Uroczystość zgromadziła wielką liczbę wiernych, tak że trzeba było odprawić polową Mszę św. dla wszystkich, których nie pomieściła przestrzeń kościoła. Popołudniowe nieszpory odprawiono w kościele św. Piotra i Pawła. Ingres, choć uroczysty, miał skromniejszy niż zamierzano charakter, powodem była niespodziewana śmierć wojewody Józefa Rymera oraz zabójstwo pierwszego prezydenta Polski, Gabriela Narutowicza. Strona niemiecka relacjonowała wydarzenia i choć uważała ks. Hlonda za człowieka wyważonego, nie mogła być zadowolona z deklaracji, które padły z ust śląskiego biskupa. Tak o tym pisze ks. Franciszek Maroń: Dokładne sprawozdanie z przebiegu ingresu ks. Hlonda dostarczyło ks. Bertramowi pruskie Ministerstwo Wiedzy, Sztuki i Wychowania Ludowego. Według tegoż doniesienia przemówienia ks. Kapicy oraz ks. Hlonda były pozbawione wszelkich odskoków politycznych. Tak samo przeczytany w tym dniu we wszystkich kościołach list pasterski był ujęty w duchu św. Jana Bosko: Da mihianimas, cetera tolle (Daj mi dusze resztę zabierz). Natomiast ks. Hlond pozwolił sobie na przytyk polityczny w wywiadzie z redaktorem „OberschlesischeGrenzzeitung”, kiedy zaznaczył, iż uniezależni seminarium duchowne od Wrocławia. Poza tym zapowiedział, iż „Nie zdziwiłbym się, gdybym jeszcze dzisiaj otrzymał odpowiednie pismo z Rzymu (w sprawie dołączenia Śląska Cieszyńskiego — dop. F. M.), gdyż sprawa już dojrzała. Rząd polski podjął potrzebne kroki dyplomatyczne i nie należy oczekiwać jakiegokolwiek pod tym względem negatywnego nastawienia Watykanu, gdyż wszystko przemawia za przynależnością polskiej części Śląska Cieszyńskiego do diecezji katowickiej i tak się też stanie”. Ksiądz administrator niezwłocznie podjął działania zmierzające do utworzenia struktur administracyjnych, co nastręczało wiele trudności. Kontakty ks. Hlonda z bp. Bertramem były dość oporne, dochodziły też trudności finansowe wynikłe na skutek postępującej dewaluacji oraz zwłoki Warszawy w zatwierdzaniu projektu Sejmu Śląskiego zabezpieczającego potrzeby Administracji Apostolskiej. Wszelkie trudności nie spowolniły działań administratora i tak w rocznicę powstania Administracja Apostolska działała już w jasno określonych strukturach, a parafii przybywało. W 1924 roku funkcjonowało 14 dekanatów z 146 ośrodkami duszpasterskimi i wciąż powstawały nowe parafie, wśród nich Nowy Bytom, Bykowina i Godula. W Krakowie działało Śląskie Seminarium Duchowne z pierwszym rektorem ks. Stanisławem Maślińskim. Rozpoczęto również starania o zakup parceli pod budowę katedry i innych budynków sakralnych i administracyjnych. Były to pierwsze kroki w kierunku utworzenia diecezji katowickiej, która została oficjalnie ustanowiona przez papieża Piusa XI bullą „Vixdum Poloniaeunitas” 28 października 1925 roku. Została utworzona z połączenia dwóch różnych geograficznie i historycznie części: dawnego Wikariatu Cieszyńskiego oraz Górnego Śląska, który wcześniej należał do Prus. Granice diecezji pokrywały się z granicami województwa śląskiego, co ułatwiało zarządzanie i koordynację działań duszpasterskich. Pierwszym biskupem diecezji katowickiej został ks. August Hlond.
Felicja Pająk